Nowy produkt
– zbiór poezji (14,8/21, oprawa miękka – skrzydełka – połysk, wersja klejona, s. 148, opracowanie, projekt okładki, grafiki, zdjęcia: Coobus, skład: Krystyna Wajda, druk: GS MEDIA Szybki Druk Cyfrowy Wrocław, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2026, ISBN 9788368534726).
Ostatnie egzemplarze!
Data dostępności:
Piszę więc jestem
– zbiór poezji (14,8/21, oprawa miękka – skrzydełka – połysk, wersja klejona, s. 148, opracowanie, projekt okładki, grafiki, zdjęcia: Coobus, skład: Krystyna Wajda, druk: GS MEDIA Szybki Druk Cyfrowy Wrocław, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2026, ISBN 9788368534726).
Odbiorca: :
* Pola wymagane
lub Anuluj
| Ilość stron | 148 |
| Format | 14,8/21 |
| Rodzaj oprawy | miękka |
„Piszę więc jestem” – to już siódma autorska książka Tadeusza Krzysztofa Knyziaka z Warszawy – autora piszącego pod pseudonimem Coobus i zarazem trzecia wydana w koszalińskim wydawnictwie KryWaj. Całość zawarta została w czterech częściach: Ergo sum, Carpe diem, Alter ego, Panta rhei. Końcowe strony wypełniają krótkie teksty pisane prozą przypisane do tytułu „POETO ergo sum”. Wprowadzeniem na strony obecnego zbioru poezji jest dedykacja „Bliskim z podziękowaniem za bliskość światło i powietrze za to że jesteście za to że jesteśmy za to że jestem za to że piszę” oraz wiersz „Myślę i co z tego” – do przeczytania poniżej.
Myślę i co z tego
myślę więc jestem
na dziś dość myślenia
chcę przetrwać do rana
bez prawd i logiki
gdy się obudzę
myślenie włączy się samo
potrafi być bolesne
ten rodzaj bólu
już zdążyłem oswoić
myślę więc jestem
jestem więc myślę
może po prostu myślę
że jestem
a może czas już
akceptację zastąpić buntem
i postawić się światu pytaniem
myślę
ale czy jestem
czy istnieję naprawdę
nie mam złudzeń
że świat
odpowie milczeniem
POETO ergo sum – fragment
C z y t a m, więc jestem. Fruną słowa w poszumie lekkości i nadziei. Choćby po uwolnienie się od ciężaru ziemi, której częścią jestem, która jest częścią mnie. Bluźnierczo, tak na przekór życiu, przywłaszczyć chciałem fragment nieba, dziś mi aż tyle nie potrzeba, dziś starczy chmurka, choćby tycia… Czy gdybym nie czytał, toby mnie nie było, a ten świat nie byłby moim światem? Nie wiem, nie znam innego. Nie odnalazłbym drogi ani tej wyspy, nie do końca bezludnej, na którą zabiera się myśli i słowa, ocalone z samotności i popiołów. Demiurgu gwiezdnych symfonii, nie pytam czemu, lecz jak, mógłbym się niebu odkłonić, jak coś wymyślisz, daj znak…