Moje korzenie

Nowy produkt

– proza (14,8/21, oprawa miękka mat, wersja klejona, s. 114, projekt okładki: Jolanta Gołębieska, Marek Gerlach, Krystyna Wajda, zdjęcia: archiwum prywatne autorki, opracowanie, skład: Krystyna Wajda, druk: GS MEDIA Szybki Druk Cyfrowy Wrocław, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2026, ISBN 9788368534672).

Więcej szczegółów

Ten produkt nie występuje już w magazynie

40,00 zł

Opis

Ilość stron 114
Format 14,8/21
Rodzaj oprawy miękka

Więcej informacji

„Moje korzenie” – druga z kolei pozycja książkowa po wydanej w 2015 debiutanckiej książce Ewy Lamch, z domu Górniackiej, która urodziła się w Wałbrzychu i z tym miastem związała swoje życie już jest dostępna z autografem u autorki. Dominującym tematem jej twórczości jest pamięć o konkretnych ludziach i wydarzeniach. Stąd tytuł pierwszej książki „Kuferek pamięci”. W obecnej książce autorka opisuje życie swoich przodków, ogromną siłę ich charakteru, dzięki której przetrwali. Autorka uświadamia nam, że ich doświadczenia pozostawiły ślady w ciałach, umysłach i duszach kolejnych pokoleń. Czyni to przez pryzmat swoich przeżyć i osobistych refleksji. Całość wzbogacona pamiątkowymi zdjęciami zawarta w 8 rozdziałach: Rodzinne gniazdo, Nasz nowy zielony dom, Wiktoria – czyli zwycięstwo, Zofia, czyli mądrość i pamięć, Ród Sawinów, Kłodawski mezalians, O moim ojcu Janie, Ród Górniackich autorka zadedykowała swoim wnuczkom: Hani, Helence i Halince, żeby wiedziały, jakie są ich korzenie, skąd pochodzą ich przodkowie. Słowo wstępne napisała Krystyna Wajda. A tak w kilku zdaniach autorka odnosi się do obecnej książki:

Piszę te wspomnienia o moich bliskich, przodkach w okresie panującej od ponad roku pandemii Covid-19, która zmieniła cały świat i nasze życie, odizolowała od innych oraz sprawiła, że chorujemy i umieramy w samotności. Teraz musieliśmy się zatrzymać w tej pogoni za dobrami materialnymi, w tym wyścigu do... śmierci. Ja też się zatrzymałam i dzięki temu uświadomiłam sobie, jak wiele w genach przekazali nam nasi przodkowie. To, jacy jesteśmy, nie jest jedynie naszą zasługą, ponieważ nasi bliscy, ich geny, doświadczenia, miejsca, w których żyli, pozostawiły ślady w naszych ciałach, umysłach i duszach.

Pisząc tę książkę, starałam się być obiektywna, dlatego opierałam się nie tylko na własnych wspomnieniach i doświadczeniach, ale również mojej mamy obdarzonej fenomenalną pamięcią, siostry Maryni, kuzynki Teńki i innych członków rodziny. Uwzględniłam także nieliczne zachowane dokumenty. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy mogli inaczej odczuwać i zapamiętać opisaną przeze mnie rzeczywistość, za co ich przepraszam.
Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w wyszukiwanie w swoich rodzinnych archiwach starych zdjęć, które mi przekazali, żebym mogła je wykorzystać w tej publikacji, oraz Markowi Gerlachowi za renowację niektórych starych fotografii.


Moje korzenie

Na rozległej poznańskiej równinie
i skalistej dolinie Podhala
kiełkowały moje korzenie,
przebijały się przez twarde skorupy ziemi.

Deptały je ludzkie stopy,
tratowały zwierzęta, dziobały ptaki.

Jedynie deszcz ożywiał zbolałe,
tylko te silne i błogosławione przetrwały.

Wyrosłym drzewem miotał wiatr oraz historia,
raniły je ludzkie instynkty i władza.

Mimo to każdej wiosny rodzi liście,
a jesienią w ziemię jego nasiono spada.

Wiekami wzrasta coraz wyżej, ma wiele gałęzi.
Stare konary giną, ale nienadaremnie,
bo młodym przekazują geny i soki,
dzięki którym rozkwitają...

18.04.2021 r.