Nowy produkt
– poezja (14,8/21, oprawa twarda – połysk, wersja szyta, s. 84, zdjęcia autorki: archiwum prywatne, grafika koniczyna: Obraz Bruno z Pixabay, opracowanie, skład, obraz na okładce, projekt okładki: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2025, ISBN 9788368534481).
Ten produkt nie występuje już w magazynie
Ostatnie egzemplarze!
Data dostępności:
W kolejce po zielone
– poezja (14,8/21, oprawa twarda – połysk, wersja szyta, s. 84, zdjęcia autorki: archiwum prywatne, grafika koniczyna: Obraz Bruno z Pixabay, opracowanie, skład, obraz na okładce, projekt okładki: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2025, ISBN 9788368534481).
Odbiorca: :
* Pola wymagane
lub Anuluj
| Ilość stron | 84 |
| Format | 14,8/21 |
| Rodzaj oprawy | twarda |
„W kolejce po zielone” – wybór wierszy zawierający kilka nowych tekstów i inne wybrane z wcześniej wydanych zbiorów. Jest to już szósta z kolei książka w literackim dorobku Agnieszki Athar – autorki z Kielc. Autorka tak pisze o obecnej książce w słowie wstępnym: „Zapraszam Cię, czytelniku, do zagłębienia się w nurtach mojej poezji, która jak kwiat polny rozkwita na wiosnę i cieszy się blaskiem wschodzącego słońca. Poezja, która otula Cię płaszczem nadziei, która buduje więź między poetą a czytelnikiem. Poezja jak letni deszcz, jak poranny wiatr, wiersze jak melodia pianina, które tak niezdarnie gra.” Na kolejnych stronach czytelnik ma okazję przeczytać kilka tekstów nawiązujących do twórczości autorki napisanych przez zaprzyjaźnione osoby: Ewę Hołody, Olę Mk., Anetę Sawa, Justynę Sieradzką. Wprowadzeniem do lektury dedykacja: „Kochanej mamie z wdzięcznością, życząc szczęścia i zdrowia. Mojemu synkowi z miłością i w podziękowaniu za każdy kolejny dzień, miesiąc, rok.”
***
W kolejce po zielone światło stoję
Mówisz wstań
Siedzę
Czekam na lek miłości
Czekam by lęk zamienić w lekarstwo
Biedna moja miłość
Zagłębiona tajemnica duszy
Uścisk nadziei
Tylko ty pozwoliłeś by moje skrzydła mogły lecieć
Pewnego dnia zamknę oczy
Ulecę daleko
W podróż dusz
Na powitanie Jezus otworzy mi bramy raju
Tam wysoko wszystkie niejasności
Staną się jasne
Kryształowa świeca
Już lampy oswojone gasną
A ja trzymam w dłoni
Kryształową świecę zmagań
Początek wakacji
Koniec szału
A ja mam zadanie do rozwiązania
Przechodzę w uliczkę cichą
A tam labirynt manipulacji ludzi
Krzesło życia
I ten kąt pragnienia
Kryształowa świeca
Rozpala w mej duszy
Blask uciech i zmagań
Płacząc i śmiejąc się
W gonitwie życia galopując