Nowy produkt
– proza (format A5, oprawa miękka – mat, wersja klejona, 168 s., zdjęcie na okładce: Art Garden, wybór zdjęcia na okładkę i opracowanie graficzne: Artur Sebastian Gabriel Wodziński, Karol Tyniec, opracowanie, skład, projekt okładki: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2026, ISBN 9788368534412).
Ten produkt nie występuje już w magazynie
Ostatnie egzemplarze!
Data dostępności:
Dziewczyna z klubu Panderoza
– proza (format A5, oprawa miękka – mat, wersja klejona, 168 s., zdjęcie na okładce: Art Garden, wybór zdjęcia na okładkę i opracowanie graficzne: Artur Sebastian Gabriel Wodziński, Karol Tyniec, opracowanie, skład, projekt okładki: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2026, ISBN 9788368534412).
Odbiorca: :
* Pola wymagane
lub Anuluj
| Ilość stron | 168 |
| Format | 14,8/21 |
| Rodzaj oprawy | miękka |
„Dziewczyna z klubu Panderoza” – kolejna proza Artura Sebastiana Gabriela Wodzińskiego vel Sebastiana Wilskiego, autora z Krosna. Główną bohaterką powieści jest Maja Wenerska, która nieoczekiwanie za sprawą przyjaciela swojego ojca zaczyna pracę zgodną z jej wykształceniem w presiżowej firmie Wolańskich. Tam na korytarzu spotyka syna właściciela firmy, kogo poznała dwa lata wcześniej w klubie „Panderoza” z nadzieją, że on jej nie rozpozna. Powieść zawarta w siedemnastu rozdziałach pełna akcji, intryg nie pozwala na nudę. Wprowadzeniem na strony książki jest tekst „Doświadczenie straty…” oraz słowo od autora. Na końcowych stronach autor zamieścił „Podziękowania” i „Zakończenie nieco inne…”. Tuż przed spisem treści zamieszczona została także obszerna notka o autorze. Zapraszamy do lektury. Książka dostępna u autora, oczywiście z dedykacją.
Fragment:
… Oboje czuli, że kiedyś to nastąpi, i zastanawiali się tylko, jak będzie przebiegać. Majka obawiała się, że będzie to jedna z najtrudniejszych rozmów i że Wolański będzie wrzeszczał na nią. Mateusz natomiast myślał, że powie jej kiedyś to wszystko z satysfakcją i jakąś małą zemstą, ale teraz te wydarzenia tylko go bawiły.
– Po co powiedziałaś Joannie, że ty jesteś Mirellą? – mówił, idąc z nią na parking. – Mogłaś skończyć na tym, że ćwiczy z tobą Marlena. A tak, będę musiał jeszcze się w domu Aśce tłumaczyć z jakiegoś nieistniejącego portalu.
– A co? Miałam jej powiedzieć prawdę, że to ja z koleżanką rozebrałyśmy cię i zostawiłyśmy nagiego w pokoju hotelowym? Poza tym Jowita i Joanna nie dałyby ci spokoju. A tak, siostra Arka wie, na czym stoi, i przestanie być zazdrosna, o kogoś, kto nie istnieje. To chyba lepsze, niż tamta wersja.
– OK. Masz rację.
– Myślałam jeszcze o sobie. Z charakterem twojej narzeczonej nie miałabym życia. Jakby jeszcze powiedziała Fabiowi, to już w ogóle byłoby źle. Od kiedy wiesz, że ja to Mirella? Inaczej wtedy wyglądałam.
– Od pierwszego dnia. Po oczach cię poznałem i tym pieprzyku przy uchu.
– Pieprzyku? – zapytała mocno zdziwiona.
– Tam cię całowałem. A ty, kiedy mnie skojarzyłaś?...