Nowy produkt
– proza (A5, oprawa miękka – mat, wersja klejona, s. 198, obraz na okładce: Teresa Turkiewicz, zdjęcie autora: archiwum prywatne, opracowanie, skład, projekt okładki: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2025, ISBN 9788368534146)
Ostatnie egzemplarze!
Data dostępności:
Za horyzontem
– proza (A5, oprawa miękka – mat, wersja klejona, s. 198, obraz na okładce: Teresa Turkiewicz, zdjęcie autora: archiwum prywatne, opracowanie, skład, projekt okładki: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2025, ISBN 9788368534146)
Odbiorca: :
* Pola wymagane
lub Anuluj
| Ilość stron | 198 |
| Format | 14,8/21 |
| Rodzaj oprawy | miękka |
„Za horyzontem” – to już dwudziesta pierwsza pozycja książkowa w literackim dorobku Bogusława Janiczaka, autora z Darłowa. Książka zawiera zbiór 25 opowiadań morskich. Opowiadania te pisane były na przestrzeni wielu lat. Są w nich opisy miejsc, ludzi, zdarzeń, sytuacji, jakie miały miejsce podczas rejsów autora, a przede wszystkim jest w nich morze. Autor pływał na statkach rybackiej floty dalekomorskiej, jako pierwszy oficer pod obcą banderą, oraz jako kapitan żeglugi wielkiej. Do niedawna był kapitanem portu w Darłowie. Akcja wszystkich opowiadań to morze lub port, jednak zawsze na pierwszym planie jest statek. A sam tytuł, to odniesienie do tego, że każdy marynarz zawsze był i jest ciekawy co znajduje się za horyzontem. Okładkę książki zdobi obraz Nocny rejs (akryl na płótnie, 70x60) Teresy Turkiewicz. Obrazy artystki w wersji czarno-białej przeplatają także strony książki.
Fragment opowiadania „Za horyzontem”
Za horyzontem. Co jest za horyzontem? Na to pytanie od wieków żeglarze starali się znaleźć odpowiedź. Każdy wiedział, że za horyzontem jest jakaś dal. A potem co? Następny horyzont? A gdzie jest ten ostatni? Tego nikt nie wie. Żeglarzy zawsze pociągała dal, ukryta gdzieś za horyzontem. Tam można było szukać innych lądów, portów, albo ukryć się przed tymi, którzy ścigają. Można tam się skryć ze swoimi problemami życiowymi, zostawić za sobą przeszłość. Niejeden marynarz zostawiał za sobą wszystko, żeby popłynąć jak najdalej, bo tam, za horyzontem, mógł znaleźć jakąś odmianę życiową. Tak było od wieków, żeglarzy zawsze gnała w świat ciekawość, co jest za horyzontem. A tam przecież znów następny horyzont. Za każdą dalą jest następna dal. A gdzie jest ta ostatnia? Ktoś w starożytności powiedział, że są trzy rodzaje ludzi – ci, którzy żyją, ci, którzy umarli i ci, którzy pływają po morzu. Coś w tym na pewno musiało być…
On należał do tej trzeciej grupy ludzi. Kiedy przychodził nad morze jako mały chłopak, zawsze patrzył na horyzont i się zastanawiał, co jest tam dalej. Kiedy z portu wychodziły rybackie kutry, patrzył na nie, dopóki nie zniknęły za horyzontem. Płynęły gdzieś przed siebie w dal, a potem znikały. Potem przez jakiś czas widać było tylko dymy z kominów, które rozwiewał wiatr. Horyzont był pusty, żadnej smugi dymu, żadnego kutra. Gdzie to wszystko zniknęło? Za horyzontem…