Nowy produkt
– proza (A5, oprawa miękka – mat, wersja klejona, s. 120, zdjęcie na okładce: Obraz bruce lam z Pixabay, zdjęcie autora: archiwum prywatne, opracowanie, skład, projekt okładki: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2025, ISBN 9788368534092).
Ten produkt nie występuje już w magazynie
Ostatnie egzemplarze!
Data dostępności:
Bądźmy znów razem
– proza (A5, oprawa miękka – mat, wersja klejona, s. 120, zdjęcie na okładce: Obraz bruce lam z Pixabay, zdjęcie autora: archiwum prywatne, opracowanie, skład, projekt okładki: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2025, ISBN 9788368534092).
Odbiorca: :
* Pola wymagane
lub Anuluj
| Ilość stron | 120 |
| Format | 14,8/21 |
| Rodzaj oprawy | miękka |
„Bądźmy znów razem” – kolejna książka prozatorska Pawła Pawłowskiego – autora ze Świdwina. Bohaterami prozy są Jacek i Maria – dwoje nastolatków, których miłosne uczucie połączyło w pierwszej klasie liceum, a nawet jeszcze wcześniej. Po maturze los spłatał im figla, rozstali się; ona wyjechała za pracą i nauką do Szczecina, on został w Świdwinie, gdyż nie zdał matury z matematyki. Jacek popada w depresję i wciąż się łudzi, że Maria do niego wróci. Po latach znów spotykają się w Świdwinie na speed datingu, który został zorganizowany w mikołajki w świdwińskim zamku. Jednak nie jest im po drodze, gdyż jak się później okazuje, Maria skrywa przed Jackiem pewien sekret. Jak kolejno toczą się losy bohaterów powieści przekonacie się, gdy sięgniecie po lekturę.
Fragment:
… Kocha, czy nie kocha? Oto jest pytanie – zastanawiał się Jacek.
Był wściekły jak osa, że jego dziewczyna nie chce się z nim spotkać.
– Ona coś kombinuje – stwierdził. – A może ma kogoś i nie chce, żeby się wydało?
Takimi myślami zaprzątał sobie głowę, leżąc na kanapie ze wzrokiem wbitym w zeszyt do matematyki. Miał już tego wszystkiego serdecznie dość. Do matury poprawkowej z matematyki zostały trzy tygodnie.
– No cóż, co ma być, to będzie. Co ma wisieć, nie utonie.
Niezrozumiałe dla niego zachowanie Marii nie dawało mu spokoju. Nieoczekiwanie zapragnął zobaczyć, co się dzieje u jego internetowych znajomych. A także, nie mogąc się skupić na nauce, postanowił trochę od niej odpocząć. Wstał i włączył komputer. Posurfował chwilę po Facebooku, później włączył film i tak wytrwał do północy...