Nowy produkt
– poezja (format A5, oprawa miękka – połysk, wersja szyta, s. 144, zdjęcia na okładce: Katarzyna Morawska, Jacek Mazur, zdjęcia autorki: Barbara Urbanowska, opracowanie, skład, projekt okładki (na bazie projektu Jacka Mazura do poprzednich wydań książki): Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2025, ISBN 9788367877947).
Ten produkt nie występuje już w magazynie
Ostatnie egzemplarze!
Data dostępności:
Myśli poplątane
– poezja (format A5, oprawa miękka – połysk, wersja szyta, s. 144, zdjęcia na okładce: Katarzyna Morawska, Jacek Mazur, zdjęcia autorki: Barbara Urbanowska, opracowanie, skład, projekt okładki (na bazie projektu Jacka Mazura do poprzednich wydań książki): Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2025, ISBN 9788367877947).
Odbiorca: :
* Pola wymagane
lub Anuluj
| Ilość stron | 144 |
| Format | 14,8/21 |
| Rodzaj oprawy | miękka |
„Myśli poplątane” – jest to wydanie trzecie, zmienione szczególnego zbioru poezji Lucyny Angermann, Polki mieszkającej w Brukseli. O transkrypcję i redakcję poprzednich wydań zadbała Karolina Świerczek. Pomysł realizacji pierwotnego wydania ta zasługa Krystyny Świerczek i Małgorzaty Słowińskiej. Całość zawarta jest w czterech rozdziałach zatytułowanych kolejno: Nieletniość – wiek niewinności i beztroski, Przyśpieszony kurs dorastania, …i znów słońce, Inspiracje… Wprowadzeniem na strony książki jest słowo wstępne napisane przez samą autorkę. Tekst ujawnia dlaczego ten zbiór wierszy jest szczególny zwłaszcza dla autorki – fragment do przeczytania poniżej. Na końcowych stronach znajduje się obszerna notka o autorce.
Parę słów od autorki „jak na spowiedzi”
Myśli poplątane to zbiór wierszy, które napisałam na przestrzeni dwudziestu siedmiu lat, zaczynając w 1989 roku, jako uczennica ostatniej klasy szkoły podstawowej, aż do 2016 roku. Z czternastoletnią przerwą, wynikającą z intuicyjnej ochrony mnie samej przede mną samą. To swoisty pamiętnik zapisany wierszem. Początkowo miał być wydrukowany, jako jedyny tomik w moim życiu, w celach pamiątkowych. Jako prezent niespodzianka od moich Bliskich. Kiedy jednak druk zbliżał się wielkimi krokami, moje Siostry, prowodyrki całego zamieszania, doszły do wniosku, że może jednak powinny wtajemniczyć mnie w projekt. Wówczas nie zastosowałam żadnej cenzury, nie wyrzuciłam żadnego wiersza. Także teraz, gdy postanowiłam wydać go ponownie, pomyślałam, że nadal niczego korygować nie będę... że przecież taka byłam, tak czułam, tak pisałam... że to właśnie ja sprzed lat... z wadami, niedociągnięciami, błędami... momentami śmieszna, żałosna... ale to JA.
Kiedy w 2016 roku wróciłam do pisania, przeżyłam niemały szok, widząc tak długą przerwę. Na mój powrót do pisania duży wpływ miał Krzysztof Myszkowski, lider zespołu Stare Dobre Małżeństwo. To po jednym z Jego koncertów coś się we mnie odblokowało. Zawsze będę Mu za to wdzięczna…
Głos nadziei
Nie ma już nic
Tylko pustka
i czerń
Czarna dziura
wciąga z całą swą siłą
A ja na krawędzi
wbijam palce
by się utrzymać
jeszcze chwilę
jeszcze dziś
choć sekundę dłużej
aż do następnego…
Może się uda
znów… może…?
Ale po co?
Może lepiej dać się ponieść
i odlecieć
przestać myśleć
Cisza…
Tylko ona pozostaje
i bicie serca
Coraz wolniejsze…
i ten głos
tylko on daje nadzieję
Choć boli
Słodka to katorga
Ten głos
Twój głos…