Nowy Otulona skrzydłami anioła Zobacz większe

Otulona skrzydłami anioła

Nowy produkt

– poezja (14,8/21, oprawa miękka – mat, wersja klejona, s. 132, zdjęcia aniołów malowanych na desce: Joanna Wątróbska (Kania), opracowanie, skład, projekt okładki, grafika piórko: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2022, ISBN 9788367080583).

Więcej szczegółów

Ten produkt nie występuje już w magazynie

30,00 zł

Opis

Ilość stron 132
Format 14,8/21
Rodzaj oprawy miękka

Więcej informacji

„Otulona skrzydłami anioła” – debiutancki zbiór wierszy autorki mieszkającej w miejscowości Brzezie. Książka wzbogacona dużą ilością czarno-białych zdjęć przedstawiających anioły namalowane przez samą autorkę na desce podzielona jest na trzy rozdziały: Pod rękę z Panem Bogiem, Ona i on, Retrospekcja. Tomik autorka dedykuje wszystkim tym, którzy pomimo wszystko kochają, są przyjaciółmi, bratnimi duszami, wsparciem, pomocną dłonią, rozmówcą i tak po prostu, po ludzku trwają przy niej. Na końcowych stronach książki za sprawą tekstu O autorce czytelnik ma okazję bliżej poznać postać Joanny Wątróbskiej (Kani). Wprowadzeniem na strony tomiku jest słowo wstępne w którym tak autorka zwraca się do czytelników:

Jakże trudno jest obnażyć swoje jestestwo przed drugim człowiekiem. Pokazać prawdziwe oblicze kobiety nie tylko silnej, ale również wrażliwej. Przychodzi w życiu moment, w którym ukrywane na co dzień emocje, sięgają zenitu, moment, kiedy jesteśmy na tyle odważni, aby podzielić się cząstką siebie. Drogi Czytelniku, nie oceniaj, nie wystawiaj cenzurki, robię to, bo spełniam swoje marzenia, bo jakież byłoby nasze życie, gdybyśmy przestali marzyć…


***

Wróciłam myślami do dawnych czasów
Czasów dzieciństwa
Uśmiechu
Hałasu
Wzięłam Was na spacer wspomnień
Szłyśmy tą samą drogą
Którą ja kroczyłam w zaplecionych warkoczach
Z czerwonymi wstążkami
Kiedyś nią biegłam do lasu
Na polanę
Po poziomki
Dziś Matka Natura uśmiechała się do nas
Wierzba płacząca
Stoi w tym samym miejscu co przed laty
Jej długie gałęzie
Niczym włosy
Sięgają do ziemi
Szłyśmy przed siebie
Woda w stawie cicho szeptała do nas
Stare drzewa rosnące na poboczu
Witały nas radośnie
Nie miałam już wstążek we włosach
Na skroni zabłyszczał siwy włos troski
Gdy wiatr hulaka dmuchnął nam w twarz
Szłyśmy razem
W trójkę
My i pies
Drogą wspomnień
I...
Miłości do Was moje Córki