Bezkresem letnich łąk oczarowani

Nowy produkt

– poezja (14,8/21, oprawa miękka – połysk, wersja klejona, s. 258, zdjęcia na okładce: Ewa Nuckowska Semko, opracowanie, skład, projekt okładki: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2022, ISBN 9788367080507).

Więcej szczegółów

Ten produkt nie występuje już w magazynie

35,00 zł

Opis

Ilość stron 258
Format 14,8/21
Rodzaj oprawy miękka

Więcej informacji

„Bezkresem letnich łąk oczarowani” – kolejna antologia grupy „Oczarowani Słowem, Obrazem, Melodią” w której przygotowaniu duży udział miała Maria Cenar (Kiełt) – administratorka grupy. Na stronach książki znajdują się teksty, zdjęcia i noty biograficzne 23 autorów, pośród których są takie nazwiska jak: Maria Cenar (Kiełt), Iwona Data, Anna Druszcz, Zbigniew Drwięga, D’Aria Galicka, Klaudia Gasztold, Damian Gralak, Krzysztof Janczyk, Piotr Jasiak, Halina Kawecka, Ewa Kieć, Magdalena Kondracka, Roman Kręplewicz, Rozalia Kudela, Helena Łuszcz-Rojek, Agnieszka Mrozek, Ewa Nuckowska Semko, Marek Orłowski, Grażyna Spodar, Jadwiga Szatała, Katarzyna Tercha-Frankiewicz, Łucja Wiszlańska, Ewa Zar. Całość upiększona jest zarówno kolorowymi jak i czarno-białymi zdjęciami w większości z obiektywu Ewy Nuckowskiej Semko. Dodatkowo są także inne zdjęcia z prywatnych zbiorów twórców biorących udział w projekcie. Zdjęcia podobnie jak teksty nawiązują do tytułu antologii. Na pierwszych stronach antologii zamieszczone zostały dwa wiersze Małgorzaty Kurzyckiej – do przeczytania poniżej.


***

Czy z Boga oddechu kwiaty powstały?
A może z Jego dotyku?
Serce człowieka urokiem złamały,
Wyrwały z ust krzyk zachwytu.

A może Anioł, co leciał nad łąką,
Skrzydła swe trawą ubrudził?
Dotykiem boskim wydał rozkaz pąkom
I je do życia obudził?

Może to dusze, co zostać tu chciały,
Przysiadły gdzie polna droga?
I płatki swoje w błaganiu składały,
Wznosiły modły do Boga.


***

Jest Pokój wielki poza czasem,
Na pięknych łąkach cisza gości,
Wzgórza porosły gęstym lasem,
A w drzew konarach śmiech się mości.

Bieszczadzkie łąki pełne kwiatów
Anielskie skrzydła rozjaśniają,
Nie słychać tutaj trzasku batów
I nie czuć chwil, co przemijają.

Aniołów pełna ta kraina,
Ich piękno łzy wyciska z oczu,
Nikt tu nikogo nie przeklina,
Wszyscy skąpani w Ich osoczu.

Niejeden Anioł w skrzydeł stroju
Goi człowieka duszy rany,
By w nich gościła nić Pokoju
I każdy człowiek był kochany.